The CITY

Pierwsze wrażenie po opuszczeniu nowoczesnego, klimatyzowanego lotniska?
GORĄCO! Oraz. NIECH KTOŚ OTWORZY OKNO!
Bangkok to Miasto przez duże M, ma ponad dziesięć milionów mieszkańców, prawie siedem milionów turystów rocznie, pięć i pół miliona samochodów, największe korki na świecie i wszystko, absolutnie wszystko, co jesteście w stanie sobie wyobrazić, a także to czego nigdy do tej pory wasza bujna wyobraźnia wam nie podsunęła. Trudno zatem napisać grzeczny, poukładany tekst, gdy po trzech tygodniach nadal czuję zapach tamtego powietrza i nieustanną ekscytację. Bo Bangkok z jednej strony otumania, odbiera rozum, łapie za gardło gorącym i dusznym powietrzem, tak że czujecie jakbyście osiągnęli siódmy krąg piekielny a z drugiej hipnotyzuje, wyostrza zmysły, zachwyca i tworzy w środku człowieka jeden wielki znak zapytania połączony z wykrzyknikiem.

Lądując w Bangkoku przygotuj swoje zmysły na nieustanną kanonadę bodźców, na hałas, na zgiełk, na niewiarygodne kontrasty, idź do jednego z gigantycznych centrów handlowych, aby poczuć się jak niedomyty kocmołuch, wyjdź, przejdź na drugą stronę ulicy (nie tracąc przy tym życia) i spójrz na pięcioosobową rodzinę, która przy swoim ulicznym kramie przygotowuje kolację, ogląda telewizję i prowadzi biznes do późnych godzin nocnych. Pomyśl czy mijająca cię przepiękna, wiotka kobieta na niewyobrażalnie wysokim obcasie jest na pewno kobietą. Usiądź wygodnie na jednym z miliona leżaczków w okolicach Kao San Rd i pozwól sobie na masaż stóp za jedyne 120 THB (12 zł). Jedź tuk- tukiem do Chinatown i w jednej z przyulicznych kuchni zjedz najlepszą rybę na świecie. Jeździj tuk- tukiem, pływaj łódką, wsiądź do BTS! Wypij tequile przy czerwonym autobusie przerobionym na bar przy Rambuttri st – można tam spotkać niezwykłych ludzi!
Rób wszystko, zwiedzaj, chłoń atmosferę, albo uciekaj natychmiast, bo to Miasto tylko dla zuchwałych.
Ale dość już gadania.
Spójrzcie, proszę, na mój Bangkok.

Miasto jak Miasto, powiecie. Dużo budynków.

Tajlandia; Bangkok

Z poziomu ulicy wrażenia jednak zgoła inne ;)

Tajlandia; Bangkok

Tajlandia; Bangkok

Tajlandia; Bangkok

Najbardziej kolorowy korek na świecie

Po mieście poruszać się można na wiele różnych sposobów.

Tajlnadia, Bangkok

W naszym prywatnym rankingu wygrywają cudowne, kolorowe i naturalnie klimatyzowane tuk-tuki ;)

Tajlandia; Bangkok

Można także rzeką, korzystając z jednej z kilku linii tramwajów wodnych.

Tajlandia; Bangkok

Tajlandia; Bangkok

A także z lekko szalonym kierowcą autobusu

Ale dość o komunikacji, kultury również można zażyć w tym niezwykłym mieście. Przed wyjazdem do sąsiedniej Kambodży udało nam się zajrzeć do Pałacu Królewskiego (Wat Phra Keo),który rozbawiając nas przesadnie kolorowymi i ociekającymi złotem ornamentami jednocześnie (a może właśnie dlatego)pozwolił nam przez chwilę poczuć się jak w bajce. Oczywiście dookoła plączą się stada turystów, robiących zdjęcia wszystkim i wszystkiemu, ale także kradnący obsłudze mikrofon celem odśpiewania własnej wersji “sto lat”. W Bangkoku jest to chyba standardem. Ja zakochałam się przede wszystkim w dachówkach, spotykanych także i w innych świątyniach Tajlandii, a które w pełnym słońcu robią wrażenie autentycznej, lśniącej skóry smoka – zapragnęłam mieć taki dach w moim polskim domu, co jednak może okazać się nieco karkołomnym
przedsięwzięciem.
Pałac robi spore wrażenie i na pewno warto poświęcić dwie, trzy godziny, aby zgubić się w kolorowych zakamarkach, ale tu jedna uwaga techniczna – bez spodni za kolano i koszulki na krótki rękaw nie ma co myśleć o zwiedzaniu, spodnie można wypożyczyć przy wejściu, ale zabieranie
jakichkolwiek chustek celem zakrycia ramion nie wystarczy – przekonałam się osobiście, gdy bystra nieugięta ochrona wyłuskała mnie z tłumu i nakazała zakup gustownej workowatej koszulki lub opuszczenie terenu Pałacu z niewykorzystanym biletem, a wszystko to z powodu wielkiego szacunku dla króla, który w Tajlandii otoczony jest niemal boską czcią, oraz faktu że Pałac jest po części siedzibą monarchy, a po części miejscem sakralnym.

Przy okazji nadmienić mogę, że my, Europejczycy, paradujący wszędzie w wyciągniętych, pogniecionych, lekko wilgotnych ubraniach jesteśmy dla Tajów obrazem nędzy i rozpaczy. Uśmiech i schludny ubiór otwierają wiele drzwi w tym kraju.

Bangkok-0262

Smocza skóra

Bangkok-0201

Detal, złoto, raj dla fotografa;)

Bangkok-0261

Turysta pod ochroną

Bangkok-0184I jeszcze trochę złota ;)

Bangkok-0275

Turyści robią zdjęcia wszystkiemu i wszystkim

Bangkok-0209To zachwycające mityczne stworzenie trzyma w łapie kulę. Niektóre z nich mają taką kulę w paszczach, którą wkładając dłoń do środka można przesuwać. Podczas tej czynności z paszczy stwora wydobywa się dźwięk autentycznego zgrzytania zębami – ani razu nie odmówiliśmy sobie przyjemności pogmerania w paszczy lwa ;)

Bangkok-0296 I mała prywata – do not climb! (pod karą administracyjną 30 PLN ;)

Bangkok, poza korkami, wieżowcami, salonami masażu i milionami miejsc gdzie można zjeść coś cudownie pysznego to w dużej mierze jeden wielki bazar.
Nabyć można absolutnie wszystko, od żywych zwierząt, przez amulety, mikstury na potencję,  podróbki wszystkich marek świata po naprawdę ekskluzywne, doskonałej jakości wyroby.

Bangkok-0378Ciasno, głośno, ciepło, kolorowo ;)

Bangkok-0381

Kokos ze słomką sprzedawany ze straganu zaparkowanego pod nowoczesnym i wypasionym hotelem

Tajlandia; Bangkok

 Wszystkie przytulne barwy świata, 2 zł sztuka

Tajlandia; Bangkok

 Przyprawy, dużo przypraw.

Bangkok-0292

 To co tygrysy lubią najbardziej ;)

Tajlandia; Bangkok

I dużo, dużo miłości ;)

A na zakończenie kilka ciekawostek.

Bangkok-0830 W Bangkoku jest kilka wielkich parków w których ludzie z zapałem uprawiają sport, odpoczywają, romansują, leżą na trawie, a czasem spotykają takie oto gady.

Bangkok-0856

Tajowie uwielbiają loterią, w związku z czym mają oddzielny bazar z kuponami, zorganizowany niedaleko The Government Lottery Office. Ceny zaczynały się od 10 THB (1 zł), do 5000 THB (500 zł). No cóż, giełda podatków od marzeń.

Bangkok-0846

I to już, dziękuję, dobranoc ;)
Bangkok-0547

Oraz.

Słowo od redakcji: การเดินทางที่น่ารื่นรมย์ มันร้อนเป็นเพศสัมพันธ์ ;)

Reklamy

2 uwagi do wpisu “The CITY

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s