PP

Do stolicy udaliśmy się autobusem. Do wyboru mieliśmy ten środek komunikacji bądź rejs przez jezioro Tonle Sap. Przyznam niechętnie, że nie pamiętam dlaczego zdecydowaliśmy wybrać drogę lądową, pamiętam natomiast doskonale, że podróż obfitowała w piękne widoki prowincjonalnej Kambodży, seanse karaoke w autobusie (klimatyzacja może nie działać, ale telewizor z karaoke to podstawa i źródło początkowo wielkiej wesołości, a następnie wielkiego bólu głowy ;), materiały do konkursu „co można przewieźć na skuterze” [zwycięzcą zostały żywe świnie choć konkurencja była wielka i silna] oraz elementy znikających odcinków dróg lokalnych i autostrad, także tych płatnych ;)

BKK-CAM20121110_0911

Piękna kambodżańska prowincjaBKK-CAM20121110_0906

BKK-CAM20121110_0890

Oglądany z wielką uwagą program rozrywkowy oraz budda czuwający nad wszytskimBKK-CAM20121110_0872

Przydrożne banany pieczone

Stolica zachwyciła, chociaż nie wszystkich. Dla mnie Phnom Pehn to miasto duszne, ciasne, głośne – zwykle są to plusy dodatnie, które cieszą moje zmysły. Nie tym razem jednak. Może za sprawą hotelu bez okien, może dramatycznej historii o której pamiętałam bezustannie, nie mogłam się w nim odnaleźć, wyluzować, zakochać. Coś jest tam bardzo nie tak, dla mnie, subiektywnie i jest bardzo prawdopodobne, że to jedynie projekcje mojej podświadomości. Wierzę jednak szczerze, że w stolicy Kambodży da się zakochać. Wszak jest piękna ;)

BKK-CAM20121109_0832

Tuk-tuki w zagrodzieBKK-CAM20121109_0815

15 października 2012 r. zmarł król Kambodży – Sihanouk, jego ciało, sprowadzone z Pekinu, zostało wystawione na widok publiczny na trzy miesiące (??!!). W tym czasie przed Pałacem Królewskim, co wieczór, odbywały się czuwania modlitewne połączone z rodzinnymi piknikami na trawie, pod gwiazdami. Mieliśmy wiele szczęścia, że mogliśmy choć na chwilę przyjrzeć się życiu społecznemu Khmerów.BKK-CAM20121109_0791

Przechodzenie przez ulicę bywa uciążliwe ;)BKK-CAM20121109_0758

A potem mieliśmy jeszcze trochę szczęścia trafiając zupełnym przypadkiem na fajerwerki z okazji święta niepodległości Kambodży.BKK-CAM20121109_0722

BKK-CAM20121109_0663

Słynne azjatyckie nocne targi pełne zapachów, kolorów i dziwnych rzeczy do jedzenia ;)BKK-CAM20121109_0662BKK-CAM20121109_0615

Przez cały pobyt w Kambodży uparcie, a może nawet trochę obsesyjnie, szukałam mężczyzn w wieku 50+. Patrzyłam im w twarze i zastanawiałam się co przeżyli, po której stronie stali, czy są zdolni do nieludzkiego okrucieństwa. W Phnom Pehn było to wyjątkowo trudne, gdyż mężczyzn w tym wieku, jest wyraźnie mniej niż w jakimkolwiek innym mieście. BKK-CAM20121109_0571BKK-CAM20121109_0562BKK-CAM20121109_0546BKK-CAM20121109_0541BKK-CAM20121109_0530BKK-CAM20121109_0524

Ptaki zapewniające dobrą karmę, za stosowną opłatą.BKK-CAM20121109_0511

Producent napojów energetycznych.BKK-CAM20121109_0467BKK-CAM20121109_0433BKK-CAM20121109_0432BKK-CAM20121109_0427

Myśliwi na stanowiskach.
BKK-CAM20121109_0412

Srebrna Pagoda, której nie można nie zauważyć, ale można się nie zorientować, że to ona ;)BKK-CAM20121109_0360BKK-CAM20121109_0354BKK-CAM20121109_0341BKK-CAM20121109_0340BKK-CAM20121109_0339BKK-CAM20121109_0338

Skoro tak wiele pisałam o traumie i dramacie Kambodży, zapytacie pewnie, czemu nie ma tu zdjęć z miejsc pamięci terroru i zagłady – Tuol Sleng i Pól śmierci. Otóż, w S-11 postanowiliśmy nie robić zdjęć. Na dwie godziny zanurzyliśmy się w niewiarygodnie okrutnej historii, bez pośpiechu, bez szukania światła i kadrów, w skupieniu i ciszy. Może z szacunku, a może z przerażenia, może także ze świadomości, że już to znamy, ze szkolnej wycieczki do Auschwitz. Mniejsza jednak o powody. Miejsce jest wstrząsające i tak niewiarygodnie autentyczne, że wyszliśmy zlani potem i zmęczeni do granic. Na Pola Śmierci nie pojechaliśmy – wiedzieliśmy już, że zrozumienie nie nadejdzie.

Natomiast o samej historii Kambodży, jeżeli interesuje was coś więcej niż wiedza z Wikipedii, bardzo ciekawie pisze Franek. Zachęcam do lektury.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s