Salar de Uyuni

A może przejedziemy się tysiąc trzysta kilometrów południowoamerykańskim transportem lokalnym? Czemu nie, pomyśleliśmy. Gdzie lepiej poznamy koloryt lokalny, gdzie zjemy śniadanie przy drodze wraz z kozami, ewentualnie z kóz (lam), gdzie nas wytrzęsie  i sponiewiera tak, że poczujemy podróż w kościach, gdzie zaoszczędzimy cenne dolary? Tylko w PKS-ie pomyśleliśmy i nabyliśmy bilet z Cusco do…